Ponieważ mikołajki były w piątek, a wtedy jechałam do Opola dzielnie studiować, prezenty dostałam w poniedziałek ;) Prócz ogromnej ilości słodyczy dostałam karnet na siłownię od taty i :
piękną świecę od mojej kochanej Kasi, która całuję mocno mocno mocno. Prezent sprawił mi wielką radość, ponieważ uwielbiam świece ;) Prócz świecy, znalazłam mikołaja z czekolady, Gwiazdę Betlejemską i aniołka z nadzieją :) Mam nadzieje, że pomoże mi zdać sesję ;)


Mikołaj, który zostawił dla mnie rzeczy u dziadków obdarował mnie zestawem Timotei, którego nigdy nie miałam i jestem go bardzo ciekawa.

Słodkie masło do ciała, którego recenzję napiszę na pewno i maska z Ziaji, którą już używam i niedługo mam zamiar Wam ją przedstawić ;)
Biorę udział w rozdaniach, zapraszam Was również ;)
Zostaw Timotei mnie zaciekawil, napisz coś więcej jak już przetestujesz:)
OdpowiedzUsuńpowodzenia w rozdaniach :*
Na pewno coś napiszę, bo sama jestem go ogromnie ciekawa ;) Dziękuję ;)
Usuńświeczka jest śliczna i aniołek również
OdpowiedzUsuń